Stacjonarny obóz rowerowy – Hegyko, Węgry 15 – 23.06.2019


Zwiedziliśmy malowniczy kawałek Węgier – Małą Nizinę Węgierską i
odrobinę równie malowniczego Burgenlandu w Austrii, położone nad ogromnym acz nieco osobliwym jeziorem Nezyderskim (Neusiedlersee). Odwiedziliśmy pobliskie urocze, zabytkowe miasteczko Sopron, wspaniałe pałace węgierskich rodów magnackich: Esterhazych i „największego z Węgrów” – Szechenyego. Sprawdziliśmy czy dojrzewają winogrona w licznych winnicach.
Jedliśmy (kilkakrotnie) pyszną zupę rybną w czardzie w kąpielisku Balf.
Zwiedziliśmy zabytkowe, jeszcze z czasów rzymskich kamieniołomy. Chwilę zadumy poświęciliśmy niezwykłemu pomnikowi „żelaznej kurtyny” z jego ciekawą historią. Dwukrotnie płynęliśmy statkiem przez jezioro i podziwialiśmy niezliczone osobliwości węgierskiej fauny i flory. Nie zapomnieliśmy o urokliwej Glorietcie a do obiadu przygrywały nam czasem węgiersko-cygańskie kapele. Na koniec Budapeszt – z pewnością jedno z najpiękniejszych europejskich miast. Zwiedziliśmy w ciągu 6 godzin chyba wszystkie jego najważniejsze zabytki i byliśmy autentycznie zachwyceni.
Na koniec uwaga: jeżeli przy temperaturach powietrza rzędu 35 – 37
stopni Celsjusza przejeżdżaliśmy dziennie 50 – 65 kilometrów i wszyscy żyją w niezłym zdrowiu i samopoczuciu to świadczyć to może o naszej świetnej kondycji i harcie ducha. A co jest podstawą sukcesu ? Gimnastyka !
Pozdrowienia rowerowe St. Wiśniewski

Kategoria: Relacje z imprez

Program na lipiec

Program na lipiec

Kategoria: Program imprez

Program na czerwiec

program na czerwiec

Kategoria: Program imprez

Obóz 27.04.2019-04.05.2019

W dniach 27.04.2019 do 04.05.2019 członkowie grupy Agrykola uczestniczyli w obozie rowerowym sprawnie zorganizowanym przez Krysię.  Mieszkaliśmy w Wieliczce w Eko-Motelu Na Wierzynka.

27.04 Podczas podróży do Wieliczki zwiedziliśmy zamek w Chęcinach.

28.04 Pod przewodnictwem Doroty w ciągłym deszczu wszyscy zwiedzali zabytki Krakowa

29.04 Mimo deszczu 12 rowerzystów pojechało do Puszczy Niepołomickiej. Pozostali zwiedzali muzeum okupacji Krakowa w dawnej fabryce Schindlera.

30.04 Wszyscy zwiedzali kopalnię soli i zabytki Wieliczki.

01.05 Wszyscy rowerzyści w 2 grupach pojechali do Puszczy Niepołomickiej.

02.05 Wszyscy pojechali rowerami zwiedzać zamek w Niepołomicach.

03.05 Mimo deszczu 10 rowerzystów pojechało do Niegowici,gdzie przed laty wikarym był ks.Karol Wojtyła.Reszta osób zwiedzała zabytki Krakowa.

04.05 W drodze powrotnej zwiedziliśmy zamek Lubomirskich w Nowym Wiśniczu.

Wieczorami spotykaliśmy się na omawianiu wrażeń minionego dnia i na śpiewaniu piosenek.Kilka nowych osób zostało przyjętych do grupy Agrykola.

Kategoria: Relacje z imprez

Beskid Niski wiosna

Beskid Niski – kwiecień 2019

Krótka relacja z wyjazdu grupy członków i sympatyków GRUPY AGRYKOLA

w Beskid Niski w dniach 23-29 kwietnia 2019 r.

I. Dzień pierwszy – zwiedzanie Tarnowa.

Tego dnia zwiedziliśmy m. in. Starówkę – Rynek, gdzie oprócz zabytkowych kamieniczek znajduje się ratusz z wieżą widokową i zabytkowym zegarem ręcznie nakręcanym. Widoki z wieży ciekawe, obejmujące wszystkie strony Tarnowa.

Potem Bima – jedyny ocalały fragment Synagogi, a także pomniki – Bema, Mickiewicza, Władysława Łokietka oraz Brama Polsko-Węgierska a na końcu dworzec kolejowy (skromniejszy od tego w Przemyślu).

Po zakończeniu zwiedzania Tarnowa przejazd do stałego miejsca pobytu: hotel „Cztery Pory Roku” w Wysowej.

II. Dzień drugi – wędrówka na Kozie Żebro i dalej pętlą do Wysowej.

Podejście na Kozie Żebro przyjemne, jeszcze nie w deszczu. Widoków, jak to w Beskidzie Niskim niewiele ale za to wspaniała przyroda. Na szczycie (847 m.) pamiątkowe fotografie.

Po zejściu ze szczytu zaczęło padać i trochę przemoczeni dotarliśmy do Hańczowej. A tam perełka architektury drewnianej – cerkiew.

Jej historię oraz inne informacje dot. religii prawosławnej opowiedział nam pop. Szczególny zachwyt wzbudził piękny ikonostas. Potem, jeszcze w deszczu i w okrojonym składzie poszliśmy dalej, do miejscowości Ropki, gdzie wszech-obecnie królowały żaby.

Na koniec przestało padać i już prawie wysuszeni dotarliśmy do hotelu.

W sumie tego dnia, wg Endomondo, przebyliśmy 19,570 km.

Po długiej wędrówce wspaniałym relaksem był pobyt w aqua parku (sauny, basen i jaccuzi).

III. Dzień trzeci – wędrówka na Lackową.

Rozpoczynamy od węzła szlaków przy cerkwi (remontowana). Pierwszym celem jest święta góra Jawor (723 m.) – znajduje się tam zabytkowa kaplica oraz las krzyży – w tym jeden upamiętniający akcję „WISŁA”.

Potem po kolei – przełęcz (650 m.)i szczyt Cigielka (805 m.), Ostry Wierch (930 m.) i wreszcie Lackowa (997 m.) najwyższy po polskiej stronie szczyt Beskidu Sądeckiego, należący do korony gór Polski. Wyższy o 5 m. jest tylko Busov, leżący po stronie słowackiej.

Zejście z Lackowej (jak i podejście) należy do najtrudniejszych w całych Beskidach. Także i tym razem nie obyło się bez upadku, na szczęście bez konsekwencji.

Po drodze jeszcze Dzielec (793 m.) i zejście do Mrokowców, skąd odebrał nas Bus.

Ogółem tego dnia przebyliśmy 19,320 km.

Odpoczynek w aqua parku obowiazkowy.

IV. Dzień czwarty – zwiedzanie Szymbarka, obiektów w Sękowej i wejście na Magurę Małastowską.

Wyruszamy Busem do Szymbarka. Zwiedzanie rozpoczynamy od drewnianej willi Perełka, gdzie mieszkała Maria Dąbrowska. Następnym obiektem był Skansen Wsi Pogórzańskiej, gdzie oprócz tradycyjnych chat i ich wystroju mogliśmy poznać historię jednej z największych bitew w czasach
I wojny światowej – Bitwy Gorlickiej. Kolejnym punktem był kasztel rodu Gładyszów, pięknie położony nad rzeką Ropą. Potem w niedalekiej odległości od Gorlic – w Sękowej – podeszliśmy na pobliską górę gdzie znajduje się historyczny cmentarz wojenny nr 79 z I wojny światowej
a następnie zwiedziliśmy zabytkowy drewniany kościół (1520r), wpisany na listę światowego dziedzictwa kultury UNESCO.

Wędrówka na Magurę Małastowską odbyła się w upalnym słońcu a na szczycie kolejny cmentarz wojenny z czasów I wojny światowej – nr 58. Pod szczytem jedyne schronisko jakie spotkaliśmy na beskidzkich szlakach – schronisko pod Magurą Małastowską.

Zresztą było ono w remoncie, ale pomimo to mogliśmy uraczyć się zimnym piwem. Ciekawostką była winda i zalecenia “Szefa”. Po zejściu na przełęcz Małastowską kolejny cmentarz wojenny –
nr 60 skąd busem powróciliśmy do hotelu.

Ogółem tego dnia przebyliśmy 15,260 km (oraz ok. 2 km. do cmentarza w Sękowej).

V. Dzień piąty – wędrówka na Obycz, Przełęcz Regetowską i Rotunę.

Początek wędrówki przy tablicy szlaków obok remontowanej cerkwi w Wysowej. Zanosiło się na deszcz więc poczynione zostały odpowiednie przygotowania. Zaczęło padać pod Obyczem i już
w deszczu zdobyliśmy Obycz (788 m.) oraz zeszliśmy na przełęcz Regetowską (646 m.) Tam krótkie spotkanie z grupą słowackich turystów (polskich prawie nigdzie nie spotkaliśmy). Po wymianie wrażeń oraz przyjaznym kieliszku (niestety tylko Prezes), ruszyliśmy do studenckiej bazy namiotowej w Regetowie. Pomimo, że deszcz przestał padać to idąc błotnista drogą nasze buty zrobiły się cięższe o kilka kilogramów. Po krótkim odpoczynku w bazie namiotowej ostre podejście na szczyt Rotunda (771 m), gdzie znajduje się kolejny cmentarz wojenny z czasów I wojny światowej – nr 51. Zejście do miejscowości Ług skąd już busem w drodze powrotnej do Wysowej zwiedziliśmy zabytkową cerkiew z 2 połowy XVII wieku w Kwiatoniu. Cerkiew wpisana jest na listę światowego dziedzictwa kultury UNESCO.

Ogółem tego dnia przeszliśmy 18,620 km.

VI. Dzień szósty – zwiedzanie Bardejowa.

Planowana na ten dzień wycieczka piesza, z uwagi na opady deszczu, nie odbyła się. Pojechaliśmy więc wcześniej do Bardejowa. Tam na początek Bardejowskie Kupele – część uzdrowiskowa, gdzie znajdują się historyczne hotele i uzdrowiska, w których przebywały znane w świecie osoby: car Aleksander I, księżna Sissi, Maria Kazimiera Sobieska i inni.

Potem piękna starówka Bardejowa z zabytkowymi kamieniczkami oraz kościół katolicki o randze bazyliki mniejszej p.w. św. Idziego gdzie znajduje się 11 późnogotyckich ołtarzy z XV wieku.

Było też coś nie tylko dla ducha ale i dla ciała – zimne piwo Saris oraz wspaniałe lody.

Powrót do hotelu i ostatnie już podczas tego pobytu pławienie się w saunie i na basenie.

VII. Dzień siódmy – powrót do Warszawy.

Podczas wędrówek była też szczególna okazja podziwiania przyrody, w tym wiosennych górskich kwiatów i roślin: zawilce, kaczeńce, pierwiosnki, przebiśniegi – tylko na Lackowej, zieloniutkie buki, kwitnąca tarnina oraz zwierząt: jaszczurka, salamandry, tamy i żeremia bobrowe, żaby, jeże, sarny
a także ptaki – pięknie śpiewający drozd, zięba i wiele innych.

Wszystko to co zostało opisane jest udokumentowane w serwisie zdjęciowym.

I. Dzień pierwszy – Tarnów

II. Dzień drugi – wędrówka na Kozie Żebro i dalej pętlą do Wysowej.

 

III. Dzień trzeci – wędrówka na Lackową.

IV. Dzień czwarty – zwiedzanie Szymbarka, obiektów w Sękowej i wejście na Magurę Małastowską.

V. Dzień piąty – wędrówka na Obycz, Przełęcz Regetowską i Rotunę.

VI. Dzień szósty – zwiedzanie Bardejowa.

 

 

Kategoria: Relacje z imprez

Zwierzyniec 28.04 – 04.05.2019

Byliśmy na Roztoczu. Cicha, sielankowa kraina dziewiczej przyrody, łagodne wzgórza pocięte lessowymi wąwozami, wapienne skałki i liczne rzeczki. Zwiedziliśmy uroczy Zwierzyniec z browarem i kościołem na wodzie, wapienne kamieniołomy Józefowa, szumy na Tanwi, perełkę sztuki architektonicznej – wspaniały Zamość, wiele zabytków rodu Zamojskich z uroczą Kozłówką i wiele innych ciekawostek. I nawet fatalna, deszczowa pogoda nie zniechęciła dwudziestu dzielnych rowerzystów. (St W)

Kategoria: Relacje z imprez

Program na maj

Program na maj

Kategoria: Program imprez

Program na kwiecień

Program na kwiecień

Kategoria: Program imprez

Program na marzec

Program na marzec

Kategoria: Program imprez

Smutna wiadomość

Ela Janik

Ela Janik – zmarła 11 lutego 2019. 
Nasza koleżanka od zawsze. Brała aktywny udział w życiu naszej grupy. Narty, wycieczki rowerowe, spływy kajakowe i wiele innych. Najbardziej jednak lubiła turystykę wysokogórską. 
Mówi się, że jak chcesz dobrze poznać człowieka , to … idź z nim w góry. Chodziłam z Elą w Tatry Wysokie. Odważna, ambitna, wrażliwa na otaczająca  ją przyrodę. Robiła piękne zdjęcia.
Żegnamy Cię Elu, pozostaniesz w naszej pamięci.
Jagoda
Kategoria: Komunikaty bieżące