RUMUNIA – Bukowina, Maramuresz 22 – 31 maja 2026

Grupa miłośników górskich wędrówek „Agrykoli” odbyła wycieczkę

do Rumunii w rejon Maramuresz i Bukowina.

Górskie wędrowanie przeplataliśmy z odwiedzaniem istotnych kulturowo miejsc, z których te

krainy słyną.

Rozległe pofałdowane przestrzenie, porośnięte gęstym mieszanym lasem kuszą do długiego,

swobodnego marszu, cieszeniem się dalekimi widokami soczysto zielonych, umajonych

polnymi kwiatami łąk, przemierzaniem leśnych dróg wśród świeżej buczyny, rozłożeniem się

na odpoczynek na szerokich połoninach czy wdrapaniem się na postrzępione skaliste granie.

Wszystko to było naszym udziałem w trakcie wyprawy na Koguci Grzebień z Przełęczy

Gutai.

Z Przełęczy Prislop dotarliśmy szeroką drogą do pierwszych płachetków śniegu w Alpach

Rodniańskich, skąd eksponowanym, malowniczym trawersem wśród wiosennych szafirowych

goryczek wygrzewających się na słonecznym stoku przedostaliśmy się do sąsiedniej szeroko

rozpościerającej się doliny, a tam pod wodospady spadające z jej progu rozbryzgującym się

wodnym warkoczem.

Pogoda nam dopisywała, tylko raz pokazała swój lwi pazur, w trakcie krótkiej wycieczki na

szczyt Rarau. Pod szaro-granatowym niebem, targani wiatrem dotarliśmy pod szczytowy

obelisk i anteny telefonii. Deszcz utrudnił nam obejście strzelistych Skał Księżniczki dookoła,

za to urozmaicił górskie doznania i wrażenia. Przemieszczaliśmy się w Maramureszu odwiedzając monastyry, cerkwie i kościoły

wyposażone we wspaniałe drewniane strzeliste wieżyce – iglice pokryte drewnianymi

 

gontami, z podziwem spoglądaliśmy na mijane kunsztownie rzeźbione bramy prowadzące do

marmaroskich gospodarstw, zatrzymaliśmy się zadumani przy błękitnych, malowanych

nagrobkach Wesołego Cmentarza w Sapancie. Zajrzeliśmy do świątyń w Barsanie, Surdesti i

innych wpisanych na listę wybitnych zabytków.

Przełęczami w kolejnych pasmach górskich przejechaliśmy do Bukowiny, gdzie obejrzeliśmy

szereg warownych monastyrów wpisanych na listę UNESCO, wiekowych, pięknie

odrestaurowanych, pokrytych barwnymi, misternymi malowidłami opowiadającymi biblijne

historie czy świadczące o żywotach świętych im poświęconych. Monastyry: Sucevita,

Moldovita, Marginea, Voronet czy nietypowy w Dragomirnie oszołomiły nas przepychem

polichromii i form.

Linią kolejki wąskotorowej Mocanita, wijącej się wzdłuż rzeki, dawniej służącej do

transportu drewna pozyskiwanego w przepastnych lasach, wśród dymu wydobywającego się z

kotła parowego lokomotywy i jej pohukiwania, wdarliśmy się w głąb doliny Vaser.

Miasta Suczewa i Jassy zwiedziliśmy dość pobieżnie, bo upał dawał nam się mocno we znaki,

a czas gonił. Szczęśliwie te dni zakończyliśmy w winiarni na degustacji win połączonej z

wykwintnym posiłkiem, czy na miejskim festynie na grillu.

Miłym zakończeniem wyjazdu było ognisko pnące się wysokim, jaskrawo czerwono-

pomarańczowym płomieniem do rozgwieżdżonego nieba, łącząc nas w dobrane, dobrze

dogadujące się towarzystwo, pogodne i roześmiane, z niecierpliwością oczekującego już

kolejnego wspólnego wyjazdu.

Wg. Janki Dąbrowskiej

Pogłębione relacje z tego wyjazdu na stronie autorki.

Podaję linki https://jankadabrowska.pl/rumunia-maramuresz-i-bukowina-maj-2026-r/https:/

/jankadabrowska.pl/maramuresz-i-bukowina-kulturowo-i-etnicznie/

Kategoria: Relacje z imprez

Komentowanie wyłączone