Wycieczka nad Liwiec

Realizując nowatorską formę turystyki JD Prezes zorganizował wyprawę
kolejowo-rowerowo-kajakową. Rzeka, którą przyszło nam pokonać choć
przepiękna miała jednak niedogodności. Pierwsza to ilość brodzących po
kostki w wodzie golasów, których nie wypadało wszak rozjechać druga to
podawany przez Instytut MGOW komunikat o stanie wód, zakładający dolną
granicę stanów średnich co skutkowało tym, że trzeba było nasze
pływające wehikuły  czasem po miałce przeciągnąć. Ale dla nas
wyczynowców była to oczywiście dobra zabawa wręcz rozrywka. Po sutym
obiedzie przemieściliśmy się w gościnę do Eli – uroczej właścicielki
pięknego leśnego dworku, której poczęstunek tzn. słodkości i łakocie
spowodował, że jak leniwe tłuste koty nie mieliśmy już chęci na dalsze
turystyczne wojaże. Wspaniała gościna się więc przeciągnęła a program
turystyczny zrealizujemy następnym razem. Oby tylko było jeszcze gdzie
wrócić.

Ps. Słowa podziękowania dla Eli i Andrzeja za piękną, relaksową,
świetnie zorganizowaną wycieczkę. St Wiśniewski

Kategoria: Relacje z imprez

Wakacje w Trómieście

Jak co roku nasza mała turystyczna grupka zwiedziła kolejną polską
miejscowość, tym razem Trójmiasto. Na zdjęciach:

– na Dworze Artusa

– z Anną Walentynowicz w sali BHP w Stoczni Gdańskiej

– brzegiem morza z Jastarni do Juraty

– na bulwarze Motławy

– pod naszą morską chlubą – Darem Pomorza

Zwiedziliśmy sporo zabytków i obiektów kultury, polecamy Muzeum
Emigracji w Gdyni (rewelacja !) st w

Kategoria: Relacje z imprez

Mazurskie spotkanie

Tradycyjnie jak co roku połączone siły klubów Laguna i Grupa Agrykola spotkały się na Wielkich Jeziorach Mazurskich. Udział wzięło 7 jachtów, skipperzy otrzymali pamiątkowe miniaturki żaglówki z nazwami łódek i ozdobną szarfą natomiast załogi i goście okolicznościowy dyplom z dedykacją: Za zajęcie zaszczytnego miejsca przy jubileuszowym stole z okazji 45 rocznicy powstania klubu Laguna. Spotkanie przebiegło we wspaniałej żeglarskiej atmosferze. Ahoj ! St. Wiśniewski

Kategoria: Relacje z imprez

Na rowerach przez Bory Tucholskie

14 – 24.06.2020

Korzystając z rozluźnienia dyscypliny pandemicznej wybraliśmy się dużą rodziną ( no i krewni i znajomi Królika) na rowery do lasów kaszubskich a ściślej w Bory Tucholskie.

Było świetnie – pogodowo, logistycznie (wikt i opierunek), z dystansem społecznym, dbaniem o higienę osobistą i psychiczną po tak długim domowaniu.

Przemierzaliśmy lasy (tam nie ma wirusów) na rowerach tak średnio 50 km dziennie, przekajakowaliśmy jeziora i rzeki (w wodzie nie ma wirusów).

Odżywialiśmy się zdrowo i oddychaliśmy na zapas czystym, leśnym powietrzem.

A w drodze powrotnej nabyliśmy  przepyszne miody i inne produkty  lecznicze.

Wyszło nam wszystkim na zdrowie. J. Passini

 

Kategoria: Relacje z imprez

Wspomnienie

W dniu 17/06/20 odszedł Adam Koszlaga – przeczytałem na Facebooku Krysi Ambroziak. Zacząłem szukać w pamięci… Dunaj, Agrykola, rowery… W komputerze znalazłem kilkadziesiąt zdjęć z naszego wyjazdu rowerowego 2015. Przeglądam z sentymentem, ale i ze smutkiem, uświadamiając sobie, że niektórych z tych obecnych na zdjęciach już nie ma z nami. Starałem się wybrać kilka fotek z Adasiem. Dalej 2 zdjęcia z wesela Kasi i Adasia.

Msza Święta żałobna odbędzie się 23.06.2020 o godz. 10.30 w kościele Św. Katarzyny przy ul. Fosa 17. Po mszy złożenie urny w grobie rodzinnym na pobliskim cmentarzu.

Rodzina prosi o nieprzynoszenie kwiatów, jednocześnie informując, że życzeniem Adasia była pomoc Fundacji na rzecz Transplantologii, dlatego przed salą pożegnań będzie można przekazać datek na ten cel.

J.Mirowski

Kategoria: Komunikaty bieżące

Relacja ze spływu

W dniu 29 maja br. odbył się spływ kajakowy rzeką Świder. Organizatorką była niezastąpiona koleżanka Halina Dziadko. Zebrało się nas 14 osób. Przewiezieni zostaliśmy dwoma busami niespełna 14 km w górę rzeki Świder, gdzie zaczął się spływ. Nasza organizatorka Halinka zamówiła wspaniałą pogodę: świeciło słoneczko, było ciepło i wiał słaby wiaterek. Wody było akurat tyle, ile potrzebowaliśmy, żeby płynąć podziwiając piękną przyrodę: wspaniałe świeżo-zielone drzewa, krzewy, pachniały kwiaty a kaczuszki spokojnie pływając dzielnie nam towarzyszyły na całej trasie. Widziałem też na gałązce małą jaszczureczkę i trzy perkozy na rzece, które jak mnie zobaczyły, bardzo się przestraszyły i odfrunęły. Mieliśmy jedną „przenoskę” ze względu na nisko powalone w poprzek rzeki drzewo. W połowie trasy był zaplanowany odpoczynek na małej plaży.
Ja chciałbym podziękować – korzystając z tej relacji – koledze Józiowi z koła 22, który kilkakrotnie wybawił mnie z opresji na wodzie i udzielał
cennych rad odnośnie do techniki wiosłowania. Janusz Szymczuk

Kategoria: Relacje z imprez

Świąteczne życzenia

Drodzy Klubowicze i Sympatycy

Święta Wielkiej Nocy to czas otuchy i nadziei.

Czas odradzania się i wiary w przyszłość.

W tym trudnym momencie, gdy na świecie szaleje groźny koronawirus,

niech nadchodzące Święta przyniosą Wam chwilę radosnego spokoju,

miłości i wrażliwości, duchowej bliskości z najbliższymi i przyjaciółmi.

Na przekór wirusowi, niech wiosna zagości w Waszych sercach i zadość stanie się tradycji.

Niech Wielkanoc będzie kolorowa, pełna wspaniałych, słodziutkich Bab Wielkanocnych, Dziarskich Mazurków

i mokra w Śmigus-Dyngus, wszak dzięki kwarantannie mamy dużo czasu.

A po Wielkanocy mamy nadzieję, że już niedługo Wszyscy spotkamy się na tak bardzo wyczekiwanych trasach turystycznych,

których brakuje Nam jak powietrza w zamkniętych pomieszczeniach.

 

Zarząd Klubu Grupa Agrykola

 

Kategoria: Życzenia

Drodzy nasi turyści, klubowicze i sympatycy.

Sytuacja jest trudna, szczególnie dla nas, tak kochających ruch we wszelkich jego postaciach, poznawczą ciekawość świata i przebywanie w grupie lubianych osób. Nikt się nie spodziewał, że niewidzialny przeciwnik pokrzyżuje nasze wspaniałe turystyczne plany a co najgorsze nie wiadomo kiedy wreszcie odpuści. Tęsknie patrzymy na smutno stojące w kącie narty, wyrywający się do eskapady wymuskany rower, płaczące w bezruchu kijki czy niecierpliwie czekające nowe adidasy. I my gnuśniejemy w tym dziwnym niebycie, bo ile można sprzątać, czyścić, segregować, układać itp. … Dlatego koniec biadolenia, że swobody mamy tylko dwie godziny dziennie (na wyjście do sklepu), nie poddajemy się i przystępujemy do działania. Wyciągamy stare i nowe mapy i patrzymy: gdzie też to nas jeszcze nie było. Może jeszcze nie pora na obwieszczanie planowanych sukcesów ale po cichu lęgną się na przyszłość super ciekawe pomysły i propozycje. A planowanie to jak wiadomo jedna z najważniejszych życiowych funkcji. Zadowoleni sięgamy do starych zdjęć. Retrospekcja zawsze w modzie więc bez rozgłosu przymierzamy się do stworzenia rodzinnego i nie tylko zdjęciowego albumu. Z czasem wnuki i prawnuki  wdzięczne będą, że babcia czy dziadek nie zmarnowały tego jałowego czasu i tylko dziwić się będą, że kiedyś seniorzy mieli tyle chęci i wigoru.

Kochani, musimy w zdrowiu przeczekać ten zły czas. Stosujmy się do zaleceń choć jasne, że nie wszystko nam się podoba. Siedźmy w domu bez zbędnego wychodzenia, odłóżmy wszelkie inne sprawy bo tracą one na znaczeniu a dobrze będzie jeżeli wszyscy będą mogli się spotkać i znów z całą energią przeżywać to co sprawia nam przyjemność i radość życia. Pijmy napój z wody, miodu, imbiru i cytryny. Czy To coś pomoże? Nie wiemy ale z pewnością nie zaszkodzi. A jak już się ten zły czas skończy to ruszymy … że aż strach pomyśleć.

Drodzy Turyści ! Zarząd Klubu „Grupa Agrykola” życzy wszystkim swoim członkom i sympatykom przetrwania w zdrowiu i kondycji i do prędkiego zobaczenia na turystycznych szlakach !

 

Kategoria: Komunikaty bieżące

Do wszystkich członków grupy Agrykola

Z przykrością informujemy, że wszystkie organizowane przez nas imprezy umieszczone  w rocznym planie 2020 odwołujemy do 1 maja 2020.
W ostatnich dniach kwietnia wyślemy do Was kolejny komunikat.
Zarząd
Kategoria: Komunikaty bieżące

Dramatyczny wyjazd na narty

Sytuacja przedwyjazdowa zmieniała się z godziny na godzinę. Wtorek –
jedziemy, pakujemy się, narty wyostrzone, ekwipunek w gotowości. Środa –
pierwsze wątpliwości. Nasz alpejski teren dotychczas jeszcze od
paskudnego wirusa  czysty ale Mediolan, do którego lecą nasi „lotnicy”
(ponad 20 osób) a autokar ma ich z lotniska podebrać to włoskie centrum
zarazy. Pierwszy apel Prezesa: jedziemy ale … rezygnujemy z samolotu i
omijamy Mediolan. Jednak  lotnicy ani myślą z samolotu rezygnować a z
kolei reszta autokaru nie chce z nimi jechać. Kierownictwo wciąż z
wyjazdu nie rezygnuje. Jedziemy,  a lotnicy niech sobie dojadą do
Bergamo taksówką. Sprzeciw, to powinna załatwić firma na swój koszt. A
liczba zmarłych we Włoszech już przekroczyła setkę i lawinowo rośnie.
Zgłaszają się pierwsi rezygnujący. Kolejny prezesowski komunikat: do
ósmej rano w czwartek – kto na pewno jedzie? Nie wiem jak inni ale kluby
Vagabundus i Laguna na pewno jadą (sami prawdziwi Polacy, oni wroga się
nie boją). Ale około południa kolejny, smutny tym razem komunikat:
wyjazd odwołany. Część decyzję przyjmuje z ulgą, część z żalem. A szkoda
bo ominęły nas nie lada atrakcje: dwa tygodnie kwarantanny we Włoszech
(ciekawe na czyj koszt?) i kolejne dwa w szpitalu zakaźnym w Warszawie,
tu już wikt i opierunek byłby zapewniony. A mówiła by o nas cała Polska
i sam minister by się o nasze zdrowie pytał. Nie dość więc, że tyle
atrakcji straciliśmy to jeszcze pozostały nie skonsumowane szampany,
wiktuały i prezenty dla naszych uroczych narciarek, które we włoskiej
krystalicznej aurze miały być na ich święto wręczone. I tak w ramach
niejako rekompensaty Jego Dostojność Prezes zarządził w następną sobotę
uroczyste obchody Dnia Kobiet. Pierwsza część to spacer po Starej
Pradze. Zimno jak cholera ale Zbyszek tak pięknie opowiada, że jakoś to
znosimy a gorące pyzy w Barze Ząbkowskim już nas rozgrzały. Kolejny etap
to przyjęcie w trochę dziwnym praskim lokalu, które to miejsce okazało
się całkiem przytulnym. Był więc rzeczony szampan, ogromny tort,  niezłe
menu na stole i prezenty oczywiście a jak jeszcze zabrzmiała muzyka to
nasza sportowa brać ruszyła w tany zapominając zupełnie o niespełnionym
wyjeździe. Myślę, że nasze babeczki poczuły się ukontentowane i tylko ja
myślę sobie po cichu: czy dobrze się też stało, czy też nie? Mimo
wątpliwości pozdrawiam wszystkich narciarsko i świątecznie (st w)

Kategoria: Relacje z imprez