Obóz rowerowy klubu Agrykola wśród Stawów Milickich.
Dotychczasowej tradycji, czyli innej/nowej lokalizacji każdego roku, stało się zadość również i tym razem. Wybór Jagody, organizatorki kolejnego obozu rowerowego padł na piękny rejon Stawów Milickich, leżących w północnej części Dolnego Śląska, niedaleko południowego krańca Wielkopolski. Miejsce, okazało się strzałem w dziesiątkę.
Wygodne zakwaterowanie, wyśmienite wyżywienie, zadaszone stoły i ławy do integracyjnych spotkań, dobrze zaopatrzony w lokalnej produkcji napoje bar, wyzwoliły i wzmocniły energię wymagających rowerzystek i rowerzystów.
Doskonałym wprowadzeniem w otaczający Joachimówkę świat ożywiony była krótka wycieczka rowerowa po okolicy prowadzona przez przewodnika z lokalnego Centrum Edukacyjno-Turystycznego NATURUM. Uzyskaliśmy informację o historii i teraźniejszości Stawów i osób, które je założyły i eksploatowały. Na zakończenie naszego pobytu w Joachimówce informacje te wzbogacił podczas kilkugodzinnego pieszego spaceru właściciel Ptasiej Osady, jednocześnie dawny prezes samorządowego przedsiębiorstwa Stawy Milickie.
Sprawdzeni i rzetelnie przygotowani liderzy poszczególnych grup rowerowych: Andrzej, Janusz, Henio i Wojtek prowadzili nas po ciekawych trasach, zaproponowanych przez Wojtka, wprowadzając pewne autorskie modyfikacje. Tym rowerzystom, którzy czuli niedosyt i nadmiar energii, interesująca okolica i dobrze przygotowana informacja turystyczna, dawała możliwość wzbogacenia wrażeń i wydłużania tras.
Każda z grup dotarła w zasadzie do miejsc przewidzianych przez Wojtka, jednak nie powielając tego samego dnia przewidzianych tras.
Byliśmy zatem w Miliczu, w którym zwróciliśmy uwagę na tzw. Kościół Łaski ( poewangelicki) z pruskiego muru, dotarliśmy do barokowego pałacu Maltzanów z I połowy XVIII wieku i otaczającego go ogrodu, do którego przylegają ruiny zamku książąt oleśnickich, zwiedziliśmy Muzeum Bombki , a potem schładzaliśmy wyschnięte gardła piwem z lokalnego browaru. Do miasta wjechaliśmy ścieżką rowerową im. Ryszarda Szurkowskiego, urodzonego w niedalekim Świebodowie, a spoczywającego w grobowcu rodzinnym w Wierzchowicach. W pobliskich Krośnicach zatrzymaliśmy się przy stacji kolejki wąskotorowej (w remoncie), podziwiając staranne turystyczne zagospodarowanie terenu miasteczka.
Dużą atrakcją okazałą się winnica Anna w Krośnicach, gdzie mieliśmy okazję degustować, a potem zakupić wyrabiane tam wino.
Nie wszyscy dotarli do przewidzianego programem, dość odległego od Joachimówki Sułowa, ale na tym właśnie polegała swoboda wyboru tras, połączona z oceną indywidualnych upodobań i możliwości. Natomiast w zasięgu każdego z nas leżały interesujące wielkopolskie Sulmierzyce, niegdyś miasto królewskie Korony Królestwa Polskiego, w których centrum stoi XVIII-wieczny drewniany ratusz miejski, dziś zaadaptowany na muzeum.
Bardzo ciekawym budulcem dawnych poniemieckich murowanych domów była charakterystyczna dla tej okolicy ruda darniowa wydobywana na terenach zalanych później wodą. Nieliczne zachowane domy z tego budulca, służące do dziś ich mieszkańcom, cechuje solidność, dobre właściwości termiczne i odgromnikowe oraz elegancka prostota.
Chyba wszystkim udało się dotrzeć do sędziwego pszczelarza w Kuźnicy Czeszyckiej, stale produkującego miód, interesująco opowiadającego o początkach swojej aktywności na Dolnym Śląsku i szczycącego się swoim małym muzeum.
Kilkoro z nas odwiedziło leżącą nieco na północ od Joachimówki wieś Trzebicko, gdzie stoi drewniany kościół z II połowy XVII wieku, z pięknie zachowanym wnętrzem i interesującymi sobotami dookoła świątyni.
Mieliśmy szczęście z pogodą. Było kilka silnych nocnych lub porannych deszczy, ale żaden z nich nie pokrzyżował nam rowerowych planów. Na najbardziej „murowany”, słoneczny dzień zaplanowaliśmy ośmiokilometrowy spływ kajakowy Baryczą, tak zaplanowany, aby nie narażać nas na uciążliwe przenoski na licznych stopniach wodnych. Trasę zaplanował, dowiózł nas na start i odebrał z mety samochodami nasz bardzo przyjazny gospodarz Ptasiej Osady, p. Sławomir, wspomagany przez energiczną małżonkę, formalną szefową ich turystycznego przedsięwzięcia, pochodzącą z Joachimówki.
Pożytecznym dopełnieniem programu była prelekcja dr n. med. – anestezjolog Eli Hagmajer, naszej rowerowej koleżanki, która w nadzwyczaj profesjonalny i atrakcyjny sposób zapoznała nas z zasadami udzielania pierwszej pomocy osobom poszkodowanym w wypadkach lub zaskoczonych utratą przytomności.
Integracyjne wieczorne spotkania przy śpiewie i dźwiękach gitary, prowadzonej na zmianę przez Andrzeja i Waldka, były nieodłącznym elementem naszego pobytu w Joachimówce.
Niektórzy z nas (zdecydowanie silniejsi i sprawniejsi) dotarli do dość odległego od Joachimówki Goszcza. Inni mogli tam się zatrzymać podczas drogi powrotnej samochodem, przed wjazdem na autostradę Wrocław – Łódź. W tej dzisiejszej wsi sołeckiej warto się zatrzymać, aby zwiedzić barokowo-rokokowy zespół dworsko-pałacowy rodziny von Reichenbach. Nota bene tak nazywał się przed drugą wojną światową dzisiejszy Dzierżoniów. W połowie XVIII wieku powstało tam tzw. wolne państwo stanowe, założone przez H.L. von Reichenbacha. Pałac przetrwał działania drugiej wojny światowej, ale niestety spłonął w 1947 roku. Zachowane solidne mury zostały ostatnio odrestaurowane za pozyskane środki zewnętrzne i stanowią przykład świetnie zakonserwowanej trwałej ruiny, udostępnionej do zwiedzania, razem z rozległym parkiem i zachowanymi budynkami pomocniczymi.
To, co szczególnie cenne podczas naszych obozów rowerowych i wszystkich innych wyjazdów organizowanych przez Agrykolę, to serdeczna i przyjazna atmosfera panująca wśród nas.
Maria Berger
- Stawy Milickie
- Z przewodnikiem po rejonie Doliny Baryczy
- Słuchamy o historii stawów
- W muzeum bomki w Miliczu
- Pałac Maltzanów w Miliczu
- Świebodów - głaz upamiętniający R. Szurkowskiego
- Krośnice - degustacja w winnicy Anna
- Sulmierzyce - Drewniany Ratusz (muzeum)
- Dom z rudy darniowej (żelazny)
- U pszczelarza w Kuźnicy Czeszyckiej
- Zabytkowy kościół w Trzebicku
- Spływ Baryczą
- Szkolenie Eli z zakresu udzielania pierwszej pomocy
- Integracja
- Goszcz - pałac Reichenbachów

















